Wycieczka

Ostatnio wybrałam się na wycieczkę krajoznawczą z moim chłopakiem. Oboje jesteśmy z nad morza ale chcieliśmy pojechać gdzieś dalej. Nie wiem czemu ale wypadło na Poznań. W zasadzie nigdy tam nie byłam więc cieszyłam się, że zobaczę coś nowego.

Dotarliśmy tam popołudniu więc mieliśmy ochotę coś zjeść. Mój misiu jest wiecznie nie najedzony. W poszukiwaniu odpowiedniej restauracji zapytaliśmy taksówkarza, który z racji swojego fachu świetnie zna miasto. Ten jednak zaproponował nam swoje usługi zanim podał nazwę knajpki. Od początku chcieliśmy się przejść więc nie skorzystaliśmy. Na to mężczyzna z taxi podał nam szczegółowe informacje jak dojść do fantastycznej restauracji. Zachęceni jego recenzja na temat jedzenia ruszyliśmy w drogę.

Szliśmy, szliśmy i szliśmy… pół godziny później doszliśmy . Znaleźliśmy budynek opisany przez taksówkarza. Żółta elewacja , na przeciwko przejście dla pieszych, obok plac zabaw. Prawie wszystko się zgadzało oprócz tego, że na szyldzie było napisane „Ksero Poznań” . Zmęczeni spacerem, głodni A teraz jeszcze rozczarowani zastanawialiśmy się dlaczego mężczyzna podał nam ten adres. Czemu akurat ksero Poznań.

Nie mając pomysłu dlaczego dostaliśmy adres miejsca, gdzie wykonuje się ksero weszliśmy do środka. Postanowiliśmy zapytać ekspedientki czy zna jakąś godną polecenia restaurację. Na dźwięk tego pytania kobieta zaczęła się śmiać. Było to nieco dziwne. Po chwili spytała nas czemu nie chcieliśmy przyjechać taksówką. Byliśmy naprawdę zdezorientowani. Kobieta widząc nasze zakłopotanie wytłumaczyła nam, że nie jesteśmy pierwszymi ludźmi, którzy wchodzą do „Ksero Poznań” i pytają o zupełnie inne miejsce. Okazało się, że mężczyzna z taksówki wszystkich ludzi, którzy nie korzystają z jego usług kieruje właśnie do ksero Poznań.

Dlaczego akurat w to miejsce ? Tego nie wiedziała nawet kobieta za ladą w „Ksero Poznań”. Może kiedyś się tego dowiemy. Na szczęście pani ekspedientka była na tyle miła, że podała nam adres naprawdę fajnego miejsca nieopodal gdzie mogliśmy zjeść smaczny posiłek. Jednak na tym nasza wycieczka się skończyła. Mieliśmy już wykupione bilety powrotne na konkretną godzinę więc musieliśmy wracać na dworzec.

Cała drogę w pociągu i jeszcze długo, długo wspominaliśmy nasza wycieczkę do ksero Poznań. Z perspektywy czasu ta historia wydaje nam się śmieszna. A opisuje ją ku przestrodze tych, którzy nie korzystają z usług taksówkarza z Poznania.